Labuan – dzieÅ„ pierwszy

Amy odebraÅ‚a nas z lotniska i zawiozÅ‚a do swojego domu. Pierwsze wrażenia z wyspy to : „O w mordÄ™ jak tu zielono” a zaraz później „O w mordÄ™ jak tu gorÄ…co”.

Nie do koÅ„ca wiedzieliÅ›my jeszcze w jakich wÅ‚aÅ›ciwie warunkach przyjdzie nam mieszkać. Na Labuanie bardzo ciężko o mieszkanie lub chociażby pokój, który przypominaÅ‚by nasze „europejskie” standardy. Zapewne głównym problem jest fakt, że jesteÅ›my na maÅ‚ej wyspie i pewnie nikt tu siÄ™ meblarstwem nie para. Wydaje  mi siÄ™ też, że nikt nie przykÅ‚ada tu dużej wagi do takich rzeczy jak wystrój wnÄ™trz czy ogólnie warunki, w których mieszka. Poza tym z powodu panujÄ…cego upaÅ‚u mieszkania muszÄ… być nastawione na ochÅ‚adzanie, stÄ…d np wszystkie podÅ‚ogi wyÅ‚ożone sÄ… kafelkami i nikt nie używa dywanów. Mimo wszystko brakuje Å‚adnych mebli, fajnych dodatków i dopasowania do siebie poszczególnych elementów. Nasza szafa, regaÅ‚ i biurko nie majÄ… ze sobÄ… ani jednego wspólnego motywu, każde z innej parafii.

Ciężko jest wynająć cokolwiek na wÅ‚asnÄ… rÄ™kÄ™. Nie ma tutaj osiedli (bloków) jak u nas, głównie domy, w których ludzie wynajmujÄ… pokoje. Labuan w Internecie jest nadzwyczaj sÅ‚abo rozwiniÄ™ty, znalezienie jakichkolwiek informacji graniczy z cudem, a coÅ› w stylu tablicy ogÅ‚oszeÅ„ online zwyczajnie nie istnieje (przynajmniej po angielsku). Jest też kolejny problem – nie jesteÅ›my małżeÅ„stwem – wiec muzuÅ‚maÅ„skie domy, a takich tu wiele, odpadajÄ…. Na poczÄ…tku mieliÅ›my wynajmować pokój wÅ‚aÅ›nie w takim domu, ale nasze niedoszÅ‚e współlokatorki stwierdziÅ‚y, że obecność mężczyzny bÄ™dzie je jednak krÄ™pować – i może dobrze siÄ™ staÅ‚o.

Jest także opcja wynajęcia pokoju w centrum miasta, w tzw shoplotach czyli mieszkaniach nad sklepami i barami. Plusem jest fakt, że Aga miałaby blisko do pracy a ja do jedzenia, ale to jedyny plus. Stan tych mieszkań i warunki są tragiczne, co widać zresztą na zdjęciach. Krążą nawet historie o przypadkach, gdy przez dziury w ścianach sąsiad podglądał i nagrywał sąsiadki pod prysznicem itp itd.
IMG_0605 IMG_0606

Nasz całkiem przytulny pokój zawdzięczamy Sabine, która przybyła tutaj w ramach pól-rocznej wymiany z biura w Luksemburgu. Szczerze, byliśmy przygotowani na gorsze warunki, zwłaszcza po przesłaniu nam zdjęć. Tymczasem mieszkamy w bardzo fajnym domu (jak na tutejsze standardy), w którym do naszej dyspozycji jest wszystko czego właściwie potrzebujemy. Jest to duży przeskok między naszymi wyjątkowo fajnymi warunkami mieszkalnymi na Ukrainie, ale i tak jest dobrze. Pokój nie jest duży, jest połączony z łazienką, i ma małe okno, ale za to ma klimatyzacje i spory wiatrak na suficie. Głównym jego problemem jest kolor ściany, nazwałbym go Wyprany Błękitny; kojarzy mi się trochę z poczekalnią w starym szpitalu. Poza tym mamy dosyć daleko do centrum, jakieś 10 minut samochodem. Komunikacja miejska praktycznie nie istnieje (tzn. są jakiś minibus, ale jak skąd i dokąd jeżdżą to duża zagadka). Posiadanie czegoś, co jeździ, jest podstawowym środkiem potrzebnym do przeżycia na wyspie.

IMG_0597

Po wstÄ™pnym rozpakowaniu siÄ™, szybkim odÅ›wieżeniu i przebraniu (w koÅ„cu w letnie ciuchy!) udaliÅ›my siÄ™ z Amy do centrum miasta, na lunch z Piusem (również uczestnikiem programu wymaniny pracowników) i jego dziewczynÄ… Joycelyn. Zabrali nas do podobno najlepszej chiÅ„skiej restauracji na wyspie. Niestety nazw potraw nie jestem sobie w stanie przypomnieć, a tymbardziej powtórzyć, ale jedzenie byÅ‚o caÅ‚kiem smaczne. Nie chcieliÅ›my zbytnio ryzykować z „egzotycznymi ” potrawami na pierwszy raz, przeczuwajÄ…c problemy gastryczne, których o dziwo nie byÅ‚o 🙂
IMG_0421

Pius i Joycelyn zaprosili nas na sylwestrowe BBQ, wiÄ™c po lunchu udaliÅ›my siÄ™ tylko do sklepu na szybkie zakupy i do naszego pokoju. Pierwsze emocje opadÅ‚y i uderzyÅ‚ nas totalny brak porzÄ…dnego snu od ponad 24h, wiÄ™c uciÄ™liÅ›my sobie krótkÄ… drzemkÄ™, nie zważajÄ…c nawet na fakt, że wÅ‚aÅ›nie na łóżko czmychnęła maÅ‚a jaszczurka. UmówiliÅ›my siÄ™ na 19 i tak też przyjechaÅ‚ po nas Pius. Nasze zmÄ™czenie jednak wcale nie zmniejszyÅ‚o siÄ™ po krótkiej drzemce, i żeby nie zamulać zbytnio imprezy, nie doczekawszy nawet Nowego Roku, wróciliÅ›my okoÅ‚o 22 do domu. Trzeba jednak przyznać, że ludzie byli niezwykle otwarci i serdeczni dla nas, a jedzenie również bardzo smaczne. ByÅ‚y skrzydeÅ‚ka kurczaka, wieprzowinka, jakieÅ› paróweczki (miÄ™sko smarowali margaryna i trawa cytrynowÄ… w trakcie grillowania); byÅ‚y również zupy i saÅ‚atki 🙂 Ludzie byli ciekawi skÄ…d jesteÅ›my i co tu wÅ‚aÅ›ciwie robimy, jeden z dialogów który mi utkwiÅ‚ w pamiÄ™ci:

  • So, you speak English in Poland?
  • No, we speak Polish in Poland!
  • Oh, so you have Polish

IMG_0435 IMG_0459

Wiedza o naszym kraju nie jest raczej za duża, podejrzewam, że nie wielu jest w stanie nawet zlokalizować go na mapie, ale z drugiej strony, czy ktoÅ› z nas miaÅ‚ pojÄ™cie, że istnieje coÅ› takiego jak Labuan? 😉

jaszczurGdy kładłem się tego wieczoru do łóżka, odkryłem w kołdrze jaszczurkę, niestety była ciut spłaszczona,  i przypomniałem sobie, że coś mnie zaswędziało podczas pierwszej drzemki, teraz już wiem co.

Musisz być zalogowany .